Jestem urzędnikiem i obowiązuje Ciebie moja interpretacja!

mam-sklad
Posty: 1
Rejestracja: 16 lut 2014 14:25

Jestem urzędnikiem i obowiązuje Ciebie moja interpretacja!

Postautor: mam-sklad » 16 lut 2014 14:30

Prowadzę mały biznes i nieustannie spotykam się ze zmianami przepisów oraz ich dziwnymi (oderwanymi od życia) interpretacjami urzędniczymi. Politycy, urzędnicy państwowi – w Polsce nie da się prowadzić firmy! Wprowadzane przez Was kolejne zmiany przepisów i ich interpretacje są coraz bardziej absurdalne!
Oto kilka przykładów:
Państwo nie potrafi sobie poradzić z kilkoma oszustami, którzy wyłudzają vat przy sprzedaży stali, paliw i złomu (tzw. materiałów wrażliwych). Wprowadza więc, od października 2013 roku „odwrotne obciążenie” w handlu materiałami wrażliwymi, które uderzyło we wszystkich posiadających w swojej ofercie tzw. produkty wrażliwe (a są nimi zgodnie z interpretacją urzędników np. blachodachówka , narożniki aluminiowe, profile aluminiowe do systemów karton-gips, siatka ogrodzeniowa itd.). I teraz przykład pierwszego absurdu. Przychodzi klient do sklepu budowlanego i kupuje następujące materiały: 1 worek gładzi, 1 narożnik aluminiowy bez siatki i dwa worki eko-groszku. Co musi zrobić sprzedawca? Dowiedzieć się czy klient kupuje na firmę czy jako klient indywidualny na paragon. Jeżeli na firmę to klient musi wypełnić druczek, że jest płatnikiem vat. Następnie sprzedawca musi zmienić stawkę vat na fakturze przy narożniku aluminiowym na „odwrócone opodatkowanie” i opisać odpowiednio fakturę, żeby był ten fakt widoczny dla Urzędu Skarbowego. Omawiany narożnik aluminiowy kosztuje ok. 2 zł. netto. Następnie sprzedawca musi do eko-groszku dodać odpowiednio wyliczoną akcyzę i zanotować sobie ten fakt, bo będzie trzeba złożyć deklarację do Urzędu Celnego i odpowiednio wyliczoną akcyzę tam uiścić (wartość akcyzy zależy od kaloryczności węgla). Faktura opiewa na jakieś 60 zł… A teraz wyobraźcie sobie, że takich dokumentów jest wystawianych w sklepie ok. 100 na dzień. Wróćmy do absurdu jakim jest określenie materiałów wrażliwych. Zgodnie z interpretacją urzędników materiałem wrażliwym jest blachodachówka, a już blacha trapezowa nie jest! Materiałem wrażliwym są standardowe obróbki blacharskie, a niestandardowe już nie są!!! Proszę powiedzcie mi jakie to są standardowe, a jakie niestandardowe obróbki blacharskie bo prowadząc 10 lat sklepy budowlane tego nie wiem. A teraz wracamy do naszego klienta, który kupuje worek gładzi, narożnik aluminiowy i worek eko-groszku. Jest jeszcze drugi przypadek, kiedy klient kupuje ten sam asortyment na paragon. W takiej sytuacji przy narożniku nie ma odwróconego opodatkowania tylko jest vat 23%, a do eko-groszku nie trzeba doliczyć akcyzy, jednak trzeba wypełnić druk w trzech egzemplarzach z danymi klienta, a następnie złożyć deklarację w Urzędzie Celnym. Druk w trzech egzemplarzach należy przechowywać w firmie przez wiele lat. W najbliższym czasie będę musiał dobudować archiwum (wolałbym dobudować powierzchnię sklepową, bo archiwum generuje jedynie koszty). Czy nowa ustawa dotycząca sprzedaży towarów wrażliwych rozwiązujące problem z nieuczciwymi przedsiębiorcami wyłudzającymi vat? Oni już sprzedają coś innego… Zobaczcie jednak ile jest możliwości popełnienia przez pracownika sklepu błędów na jednym dokumencie sprzedaży i ile dzięki temu można nałożyć kar na pracodawcę!
W 2013 roku zmieniły się również przepisy w podatku dochodowym. Zgodnie z tą zmianą przedsiębiorca, który nie zapłaci faktury kosztowej w ciągu 30 dni po terminie płatności podanym na fakturze, musi wyksięgować taką fakturę z kosztów. To miała być „pomoc dla małych firm”. I teraz przykład z życia. Mały przedsiębiorca sprzedaje towar do dużej firmy. Duża firma ogłasza upadłość. Mały przedsiębiorca nie otrzymuje zapłaty za wystawioną przez siebie fakturę i nie ma pieniędzy na zapłacenie swojemu dostawcy. Co musi zrobić? Wyksięgować z kosztów niezapłaconą przez siebie fakturę, co powoduje że ma do zapłaty jeszcze większy podatek od sprzedaży do dużej firmy! Przedsiębiorca nie może wyksięgować faktury sprzedaży, za którą nie dostał pieniędzy! Mały przedsiębiorca jest dwukrotnie poszkodowany.!! Nie dostał pieniędzy za fakturę od swojego klienta i dodatkowo musi wyksięgować swoje koszty! Może zamykać firmę i sprzedawać mieszkanie… Jest jeszcze sposób aby zdobyć pieniądze – oczywiście z banku. No to mały przedsiębiorca zaczyna korzystać z usług bankowych takich jak faktoring. Polega to na tym, że bank płaci za fakturę kosztową małego przedsiębiorcy, a przedsiębiorca oddaje te pieniądze do banku z odsetkami po kilku miesiącach. I co się teraz dzieje? Naczelnik jednego z Urzędów Skarbowych interpretuje, że to i tak nie jest faktura zapłacona przez małego przedsiębiorcę, bo zapłacona będzie w momencie oddania tych pieniędzy do banku!!! Czyli i tak trzeba wyksięgować z kosztów fakturę zapłaconą pieniędzmi pożyczonymi z banku!!!! Masakra, idąc tą interpretacją, jeżeli przedsiębiorca ma kredyt obrotowy w rachunku i płaci tymi pieniędzmi za swoje zobowiązania, też powinien je wyksięgować bo to są pieniądze banku, a nie przedsiębiorcy!
Do tego dochodzi Inspekcja Transportu Drogowego, która jeden mandat nałożony na jeden samochód mnoży razy ilość właścicieli samochodu, a po odwołaniu się anuluje mandat i nakłada 5 razy większy (Jest to niezgodne z Konstytucją – bo prawo nie działa wstecz – ale jest to zgodne z ustawą uchwaloną przez naszych posłów). W moim przypadku z mandatu, który wynosił zgodnie z taryfikatorem 2000 zł. Zrobiło się 10000 zł.!!!
Nic tylko zamykać firmy, bo jak my tego nie zrobimy to zrobią to za nas politycy i urzędnicy państwowi!
Jest fajnie, a będzie jeszcze fajniej… To oczywiście nie wszystko… Ale następne przykłady podam za jakiś czas…

Global
Posty: 7
Rejestracja: 26 sie 2014 06:26

Re: Jestem urzędnikiem i obowiązuje Ciebie moja interpretacja!

Postautor: Global » 26 sie 2014 07:36

Oczywiście polskie państwo nie jest przychylne przedsiębiorcom. Urzędnicy często interpretują przepisy na swój własny sposób, nie zawsze słuszny i zgodny z prawem. Niestety przedsiębiorca, zwłaszcza ten "mały" bez armii prawników i księgowych stoi już na starcie na przegranej pozycji. Bo urzędy z góry zakładają, że każdy podatnik jest oszustem. I niestety na wielu paragraf bez problemu się znajduje, takie mamy w Polsce skomplikowane prawo, że bez problemu można je zinterpretować na niekorzyść przedsiębiorcy. Walka z urzędem skarbowym to prawdziwa udręka. Nie rozumiem podejście polityków, którzy hamują rozwój gospodarczy Polski, właśnie poprzez torowanie przepisami swobody, zwłaszcza małych przedsiębiorców. Bo Ci duzi to zawsze jakoś się wywiną. I jak pokazuje życie wielomilionowe oszustwa uchodzą im płazem. A małe firmy nie raz bankrutują nawet z powodu błędnej interpretacji prawa przez urzędnika, który nie ponosi za swój błąd praktycznie żadnej odpowiedzialności. A co by było gdyby urzędy były przyjazne przedsiębiorcom, prawo jasne i proste, a podatki niskie? To spowodowałoby ogromny rozwój gospodarczy. Ludzie nie musieliby emigrować, opłacało by się robić biznes w Polsce.

Choć czasem zdarzają się też sytuacje, że przedsiębiorcy są sami sobie winni. Nie chodzi mi o to, że celowo łamią prawo, ale niewystarczająco je znają i nie korzystają mimo wszystko z przysługujących im narzędzi. Często, gdy ktoś ma wątpliwości co do jakiegoś zapisu prawnego korzysta z marnej jakości doradców czy niedoświadczonych księgowych i popełnia błędy, za które płaci kary. A nie raz po prostu takich sytuacji można uniknąć, np. wystosowując zapytanie do urzędu skarbowego. Po prostu składamy zapytanie do urzędu skarbowego i urząd ma obowiązek nam odpowiedzieć.
[...]Prawo do złożenia zapytania do urzędu skarbowego w przypadku jakichkolwiek wątpliwości ma każdy podatnik. Służy do tego procedura wnioskowania o interpretację indywidualną.[...]Fiskus ma trzy miesiące na odpowiedź na nasz wniosek o indywidualną interpretację.[...]. Źródło: taxcare.pl/porady/nie-boj-sie-prosic-fiskusa-o-pomoc
Oczywiście nie jest to wyjście ze wszystkich trudnych sytuacji prawnych, ale warto korzystać z tego typu "dobrodziejstwa", nie raz w ten sposób można uniknąć problemów z urzędami..

ObafemiMar
Posty: 5
Rejestracja: 06 wrz 2017 18:21

Re: Jestem urzędnikiem i obowiązuje Ciebie moja interpretacja!

Postautor: ObafemiMar » 06 wrz 2017 18:28

A może poszukać jakiegoś info o tym w Internecie? Moim zdaniem to jest dość dobra opcja :)
Wiedział, że słowa mogą okazać się równie groźne, jak stal.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości